Konsola do gier – poważny wydatek czy kosztowna zabawka?

Nie da się ukryć, że konsole do gier wywołują niekiedy mieszane uczucia, zwłaszcza u ludzi odrobinę starszej daty. Urządzenia te są często postrzegane jako drogie zabawki do gierek, w które z jakiegoś powodu dojrzali ludzie pakują mnóstwo swoich ciężko zarobionych pieniędzy oraz wolnego czasu. Czy tak jest naprawdę?

Komputer czy konsola?

Niekoniecznie. Konsole to urządzenia z pewnkonsolaą tradycją, sięgającą jeszcze lat siedemdziesiątych, kiedy to elektronika przeżywała prawdziwy boom. I chociaż niedługo po erze SNES i Genesis pierwsze komputery osobiste zaczęły dominować rynek, nadejście marki PlayStation na początku lat dziewięćdziesiątych wzbudziło prawdziwe zainteresowanie konsolami. Oczywiście, duża w tym zasługa niesamowitej jak na tamte czasy grafiki 3D oraz długości gier, które stały się zajęciem nawet na 50 godzin. Owszem, konsola zawsze była, jest i będzie w pewien sposób gadżetem eskapisty, pozwalającą na interaktywny odbiór opowiadanych historii i immersję podczas prostych pod względem treści gier przez Internet ze znajomymi. Pecety nie są postrzegane w taki sposób, z racji swej wszechstronności. Mogą być one zarówno narzędziami do pracy, jak i zabawy. Korzystamy z nich w biurze, w domu, w szkole – elektronika już to do siebie ma. Komputer nie jest innymi słowy urządzeniem służącym tylko do rozrywki, co czyni go potencjalnie poważniejszym.

4334012_sd

Współczesne konsole

Prezes Capcom, jednej z najbardziej rozpoznawanych na świecie wytwórni gier, powiedział kilka lat temu, że gry stały się socjalne. I chociaż sama wypowiedź wzbudziła sporo kontrowersji pośród zapalonych graczy-weteranów, nie da się ukryć, że coś w tym jest. W dzisiejszych czasach wszystko działa za pośrednictwem Internetu. Nasze konta z usług związanych z daną konsolą możemy zsynchronizować z Facebookiem, co pozwoli nam na dzielenie się radością ze znajomymi. Konsole stały się też bardziej popularne pośród zwykłych zjadaczy chleba, dla których granie nie jest życiową pasją. Przyczyniło się to do wyjścia konsol z niszy, pozwalając im na wejście w prawdziwy mainstream. Jest to coś, do czego współczesna elektronika zdążyła nas już przyzwyczaić. I chociaż wielu graczy tęskni za czasami, kiedy pieniądz nie rządził rynkiem konsol tak mocno, nie da się ukryć, że zwiększona popularność konsol pozytywnie wpłynęła na zwiększenie zainteresowania nimi.